Moja trasa biegowa z dnia dzisiejszego:

W dniu 03 sierpnia 2016 wstałem o godzinie 6:00. Tuż po przebudzeniu wykonałem 100 brzuszków na ławeczce treningowej. Nastepnie wziąłem prysznic i ugotowałem śniadanie oraz obiad do pracy.

O godzinie 7:30 wyszedłem z domu aby zdążyć na 8:00 do firmy. Pracę zakończyłem o godzinie 16:00. Po powrocie do domu odetchnąłem chwilę, zjadłem kolację i o godzinie 17:15 wyszedłem na rower, gdzie do 18:30 zrobiłem trasę 22 km dookoła Zalewu Zemborzyckiego, ze średnią prędkością 30 km/h i pulsem od 110 do 155.

Po powrocie do domu zrobiłem 100 brzuszków na ławeczce treningowej, sprawdziłem pocztę elektroniczną i facebooka, obejrzałem wiadomości w TV i około 20:15-20:30 wyszedłem pobiegać.

Bieg był na dystansie około 6,38 km. Biegłem spokojnie truchtem z pulsem na początku około 170 po 5 minutach mój puls się unormował na poziomie 150-155, a pod koniec biegu był na poziomie 135-145. Po raz pierwszy w tym sezonie udało mi się przebiec cały dystans bez ani jednego zatrzymania się, co świadczy o poprawie kondycji. Do domu wróciłem około 20:30 i napisałem ten raport.

Przed snem poczytam książkę "Sztuka szczęścia Poradnik życia".

Tak minął mi dzisiejszy dzień 03 sierpnia 2016 r.

Obecnie jeżdżę lekkim, górskim rowerem, z miękkim zawieszeniem. Jest to rower marki Bergamont model B2 Ezzy. Był to topowy model ponad 10 lat temu. Jednakże używam go do dziś, ponieważ aluminiowa rama tego roweru jest jedną z bardziej udanych konstrukcji tej firmy. Cechuje ją bardzo duża trwałość, dzięki czemu wytrzymała terenową jazdę przez ponad dekadę w praktycznie nienaruszonym i idealnym stanie (wraz z zamontowanym wysokiej jakości amortyzatorem). Poza ramą, prawie wszystkie inne elementy roweru zostały już wielokrotnie wymienione, odkąd go używam. Oprócz jazdy terenowej rower został dostosowany do szybkiej jazdy szosowej, poprzez zamocowanie przedniej dużej, dwustopniowej zębatki, większa w rozmiarze 52 zębów. Dzięki takiemu rozwiązaniu prędkość 30-40 km/h według wskazań GPS, jest z łatwością rozwijana na prostej drodze o dobrej nawierzchni, a w sprzyjających warunkach (jazda po szosie z góry i/lub z wiatrem w plecy) można rozwinąć nawet do 45-50 km/h. W związku z brakiem oryginalnych części zamiennych, niektóre elementy roweru jak mocowanie przerzutek, musiałem dorobić własnoręcznie.